Góra Synaj – na szczycie świata…

Spełnić marzenie?

Kto z Was chciałby dosłownie wejść na szczyt świata i podziwiać pierwsze promienie słońca, zapalające się na horyzoncie? Pragniecie przeżyć powtórkę „z cudu stworzenia”? Marzycie, aby poczuć się, chociaż na kilka krótkich chwil, wolnym! Odseparowanym od wszelkich problemów i bolączek codzienności?

Spokojnie, aby tego wszystkiego dokonać nie musicie wybierać się do dalekiej Azji i wyruszając na przykład z nepalskiej wioski, zdobywać ośmiotysięcznika owianego sławą tajemnicy… Lokalizacja o którym myślę, usytuowana jest znacznie bliżej Europy. Nie należy ona jednak do normalnych zakątków, z których powraca się będąc tym samym człowiekiem, co przedtem. Dla mnie, i dla tysięcy, jeśli nie milionów ludzkich istnień na przestrzeni wieków, jest to miejsce mistyczne, związane z trzema największymi religiami monoteistycznymi świata!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Półwysep synajski widoczny ze szczytu Góry Mojżesza

Czy ktoś już wie, o czym piszę?

Tak! To Góra Mojżesza, domniemana Góra Synaj (Horeb), na której Prorok miał otrzymać od Boga tablice z Dekalogiem – przykazaniami, które po dziś dzień obowiązują i powinny być respektowane w naszym życiu.

Wspomniany szczyt wznosi się na Półwyspie Synajskim, będąc jednym z jego najwyższych szczytów. Osiąga wysokość 2285 m n.p.m, pozwalając zobaczyć ogromne połacie ziemi, po której przez stulecia wędrowali ludzie w poszukiwaniu lepszego życia, wolności, ale też świecenia.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Wschód słońca

Góra Synaj – Macie ochotę ją zdobyć?

Ostrzegam! Nie jest to łatwe! Dlaczego? Jeśli, tak jak ja, chcecie zobaczyć wschód słońca widoczny ze szczytu góry, będziecie musieli wspinać się na niego nocą!

Niech Wam jednak nie przyjdzie do głowy zdobywać góry samotnie! Musicie stanowić część grupy, która zawsze pozostaje pod opieka lokalnego przewodnika, który wspinał się po tamtych skałach od dziecka oraz zna każdy, najmniejszy nawet zakamarek tej części Synaju!

Najczęściej wybieraną drogą jest „Ścieżka Paszy”. Niestety nie zobaczycie zbyt dużo, bowiem towarzyszyć Wam będzie jedynie wątłe światło małej latarki, wystarczające na zobaczenie kilkudziesięciu centymetrów najbliższego otoczenia.

Stworzono „luksusową” opcję owej wędrówki. W moim przekonaniu powstała ona z myślą o osobach chorych, z jakiegoś powodu chcących stanąć na szczycie Góry Mojżesza, bądź też tych, którzy przywykli zdobywać wszystko bez wysiłku (tak, tak, mam na myśli leni pospolitych, ale ich podróżnikami w żadnym razie nazwać nie można!). O czym więc mowa? Możecie opłacić lokalnego beduina, który z pomocą wielbłąda dowiezie Was na ostatniego schroniska przed szczytem!

Jeśli jednak zapytacie mnie, o moją opinię to głośno i wyraźnie powiem, iż warto ową drogę przebyć pieszo! Na całej długości trasy, jak już wspomniałam, zbudowano niewielkie schroniska, gdzie bez problemu zakupić można ciepłą herbatę czy kawę.

W ostatniej stanicy, tuż przed szczytem, istnieje możliwość wypożyczenia od Beduinów ciepłego, wełnianego koca. Jest to ważna informacja, zwłaszcza dla osób zdobywających Górę Mojżesza zimą. Ja pierwszy raz dotarłam tam na początku listopada i przyznam, że była to świetna inwestycja. Tuż przedświtem, na samym czubku góry było bowiem strasznie zimno!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Kolejny wschód słońca nad Synajem

Alternatywna trasa na szczyt?

Istnieje jeszcze jedna, krótsza droga, jest ona jednak znacznie trudniejsza. Zwana bywa „Schodami Pokutnymi” lub „Ścieżką Naszego Pana Mojżesza”. Krocząc nią, trzeba pokonać 3750 stopni, z których niektóre sięgają metra wysokości!

.

Którą opcję wybierzecie, zależy od Was…

2 thoughts on “Góra Synaj – na szczycie świata…

  1. Dla chcącego nic trudnego! Wyzwania są po to, by je podejmować, a nogi, by ich używać! Większe przeżywanie, większa satysfakcja, większy udział w sukcesie zdobywania 🙂 Dobrze wiedzieć, niebawem wybieramy się do Izraela i Jordanii 🙂 Ale jeśli zdobywania szczytów szukać w Europie to można Etnę, jeszcze bliżej, my w maju byliśmy – rewelacja! Trasa nie jest najlżejsza, bo pumeks pod nogami sprawia, że grunt jest grząski, jeśli nie wybierze się trasy wyjeżdżonej przez jeepy z wygodnickimi 🙂 Czas na Synaj!

    1. Cieszę się, iż mogłam coś podpowiedzieć. Bawcie się dobrze w Jordanii, mieszkałam tam kiedyś i szczerze zazdroszczę wyjazdu. A o Etnie od jakiegoś czasu myślę, więc pewnie w końcu się tam wybiorę! 🙂 Dzięki za wskazówki! Pozdrawiam!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *