Odkryj Barcelonę zmysłami!

O stolicy Katalonii napisano miliony zdań, które znalazły się w tysiącach książek i niezliczonej ilości artykułów. Niemal każdy początkujący, jak i zaprawiony w bojach podróży miłośnika świata, schodził większość tamtejszych uliczek i utrwalił w sercu aromat, a przede wszystkim smak Barcelony.

Tarragona Barcelona 210

Mogłabym zacząć ten tekst od informacji encyklopedycznych, informujących iż miasto to posiada prawie dwa miliony mieszkańców i jest drugim co do wielkości, oczywiście po Madrycie, miastem Hiszpanii. Powinnam dodać również, iż ważną rolę ekonomiczną odgrywa tamtejszy port, ale także różne gałęzie przemysłu, którym to miasto zawdzięcza swoją zasobność. Na zakończenie być może dodałabym informacją na temat igrzysk olimpijskich, które odbyły się tam w 1992 roku.

Mogłabym zagłębić się w milion innych, zupełnie bezsensownych szczegółów, tylko po co? Przecież odwiedzając jakieś nieznane nam miejsce jesteśmy zbyt zajęci chłonięciem nowych wrażeń, poznawaniem codzienności, jak i sztuki danego zakątka. Pragniemy zasmakować życia mieszkańców danego fragmentu naszej planety, chociaż to poznanie miałoby się ograniczyć do skosztowania sztandarowych dań regionu. W czasie podróży nasze zmysły wyostrzają się i starają się chłonąć wszystko co nowe, intrygujące i inne.

Pozwólcie więc, iż opowiem Wam o Mojej Barcelonie! Barcelonie, którą poznałam właśnie w ten sposób. Z wielu względów miejsce to jest dla mnie szczególne i zawsze z wytęsknieniem oczekuję kolejnej w nim wizyty.

Jak więc wygląda idealny dzień w tej katalońskiej metropolii?

Poranek zaczynamy niemal o świcie, kierując swe kroki w kierunku Calle Mallorca, gdzie w pierwszych promieniach słońca zobaczyć można fasady katedry La Sagrada Familia, która budowana jest od przeszło stu lat.

Monika 159

To wybitne dzieło, którego stworzenia podjął się Antonio Gaudi, zmieniając niemal wszystkie założenia poczynione przez architekta początkowo nadzorującego budowę, stanowi kwintesencję stylu, jak i wizji sztuki. Każda z czterech fasad wykonana została w zupełnie innym kanonie artystyczny i prezentuje odmienne podejście do zagadnienia estetyki.

Zanim jednak wejdziecie do środka, by podziwiać wnętrze tego zadziwiającego tworu architektonicznego warto pomyśleć o jakimś śniadaniu. Najlepszą propozycją wydaje się być przekąszenie croissanta i wypicie kawy w jednej z kawiarenek w okolicach świątyni. Ich smak na długo utkwi w pamięci waszych kubków smakowych i da siłę na zwiedzanie przepastnego wnętrza La Sagrada Familia.

Jeśli będziecie mieli szczęście, wyjdziecie stamtąd w granicach południa. Warto zatem pomyśleć o wczesnych lunchu. Ja z reguły wybieram paelle z owocami morza, przesyconej aromatycznymi przyprawami, podkreślającymi smak ryżu i krewetek. Stanowi ona dla mnie wstęp do uczty, która nadejdzie wraz z nastaniem wieczora.

Zanim jednak nadejdzie kres dnia warto swoje kroki skierować w kierunku Parku Guell. To kolejne z dzieł Antonio Gaudiego w założeniu miało być osiedlem mieszkaniowym dla bogatej burżuazji, zamieszkującej Barcelonę na początku XX wieku. Projekt nigdy nie został ukończony, ale nawet jego wstępna faza wzbudza zachwyt odwiedzających!

Cóż można robić w takim parku, który grupy zorganizowane podziwiają zaledwie kilkadziesiąt minut? Można zapatrzeć się na panoramę Barcelony, siedząc na najdłuższej ławce świata, która sama w sobie dodatkowo jest dziełem sztuki. Bądź też zabłądzić wśród kolumn budynku, który pierwotnie miał być halą targową, podziwiając piękną mozaikę zdobiącą jego sufit. Albo spacerować jednym z licznych tarasów tego niezwykłego tworu stworzonego wysiłkiem ludzkich rąk tylko po to, by naśladować naturę. Możliwości jest wiele, a ich liczba ograniczona jest jedynie możliwościami Waszej wyobraźni.

Jeśli starczy Wam czasu, a powinno, warto zajrzeć do kompleksu olimpijskiego i odwiedzić słynny stadion Camp No, pamiętając jednak, iż wczesnym wieczorem, oczywiście w rozumieniu mieszkańców tego południowego kraju, na wzgórzu Montijuic rozpoczyna się pokaz z cyklu światło i dźwięk, którego areną jest piękna fontanna. Uwaga! Przed wizytą należy sprawdzić na bieżąco godziny, jak i dni tygodnia w które odbywa się pokaz tzw. Tańczących Fontann!

Tarragona Barcelona 299

Kiedy zabraknie Wam tchu na skutek idealnej harmonii między wodą, dźwiękiem i barwami światła, pamiętajcie, iż to jeszcze nie koniec atrakcji czekających na Was w tym niezwykłym mieście. Można by rzec, iż dla wielu turystów właśnie wtedy zaczyna się czas, gdy tak naprawdę  należy zacząć odkryć tętniącą życiem Barcelonę., która co noc pulsuje w rytm gorącej muzyki wyznaczanej przed bicie serca miasta i jego mieszkańców.

Koniecznie musicie zobaczyć Las Ramblas nocą! O tym miejscu można by napisać osobny artykuł i być może kiedyś to zrobię, pozwólcie jednak, iż opowiem Wam o nim na razie przynajmniej w kilku słowach.

Być tam  znaczy stać się częścią niesamowitej atmosfery na którą składa się milion elementów. Kawiarenki, restauracje, kwiaciarnie, ludzie-pomniki, uliczni sprzedawcy i tłum przyjezdnych ciągnący się na długości około kilometra, tworzą razem niezwykłą mieszankę, która dla mnie stanowi kwintesencję Barcelony. Właśnie na Las Ramblas powinniście zjeść kolację i pozwolić, by smak Katalonii połączył się z owocową Sangrią i eksplodował wrażeniami skumulowanymi w ciągu całego dnia.

Tarragona Barcelona 321

W morzu języków z całego świata, tworzących zupełnie nową, fascynującą jakość komunikacyjną, odkryjecie, że uśmiech i niemy toast potrafią złamać bariery i połączyć wszystkim w dobrej zabawie.

Bo Barcelona to nie tylko historia i wspaniałe zabytki o których tylko napomknęłam, pomijając, przyznam nieco celowo wiele z nich.

Barcelona to ludzie, energia, entuzjazm i przede wszystkim radość życia! Postarajcie się odkryć ją właśnie poprzez zmysły!

8 thoughts on “Odkryj Barcelonę zmysłami!

  1. Za wyjątkiem stadionu (być może kiedyś uda mi się to nadrobić), była to moja wycieczka po Barcelonie. Z tą tylko różnicą, że zajęła dwa dni, ponieważ pierwszą wizytę pochłonęła nam całą La Sagrada Familia. Założyłam może dwie godziny na zwiedzanie, ale po prostu nie dało rady – było tyle do podziwiania!! A jeszcze co do smaków Barcelony, to trzeba dodać La Boqueria – po kilku porcjach świeżych owoców czułam się jak nowonarodzona! 🙂 Świetny artykuł, przypomniał mi miłe chwile w tym cudownym mieście, pozdrawiam!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *