Tajemnice Istambułu…

Istambuł – jedyne miasto na świecie położone na dwóch kontynentach, z większą ilością mieszkańców niż kilka państw europejskich. O dawnym Konstantynopolu napisano tysiące książek i miliony artykułów.

Trudno jest powiedzieć o nim coś odkrywczego i może dlatego warto odwiedzić to niezwykłe miasto osobiście i przekonać się na własne oczy, czy tysiące ludzi wychwalających to miejsce ma rację. A zima wbrew pozorom jest świetnym na to czasem.

Jak się dostać?

Sposobów jest tyle, ile ludzi chcących tam dojechać!

Samolotem – najlepszą opcją jest Turkish Airlines (lądują na głównym lotnisku Ataturka) lub tanie linie, między innymi Wizzair (lotnisko Sabiha Gokcen w azjatyckiej części – nieco bardziej uciążliwy dojazd). Do centrum dojedziecie metrem (lotnisko Ataturka) lub autobusem miejskim, a następnie promem (Sabiha Gokcen). Na obydwu lotniskach można też znaleźć specjalny serwis świadczący usługi przewozowe do miasta.

Autokarem – istnieją linie autobusowe kursujące między Turcją, a państwami europejskimi. Wsiadamy m.in. w Wiedniu lub Paryżu. W roku 2008 miałam „przyjemność” być pasażerem na trasie Warszawa – Istambuł. Jechało się długo, męcząco, ale też z przygodami, które wspominam do dziś.

Ostatnia opcja, gwarantująca największą swobodę – samochód/motor. Pamiętajcie o zakupie specjalnego zezwolenia umożliwiającego przejazd przez most na Bosforze do części azjatyckiej!

100_5474

Gdzie spać?

Wybór jest niezwykle szeroki: zaczynając od pięciogwiazdkowych hoteli najlepszych światowych sieci, na małych pensjonatach skończywszy. Za kilka dolarów można czasami „wynająć” miejsce na dachu, gdzie istnieje możliwość rozłożenia swojej karimaty i przespania noc w śpiworze. Dodatkowo wielu młodych mieszkańców Istambułu znaleźć można na stronach dla Couchsurferów, wtedy też zyskacie nie tylko nocleg, ale bardzo często również genialnego przewodnika po mieście, które pokaże je od zupełnie innej strony, niż ta przedstawiona w klasycznych przewodnikach.

Moim zdaniem najlepiej zatrzymać się w historycznej części miasta, wtedy wszystkie atrakcje opisanej poniżej będą w zasięgu krótkiego spaceru. Nie mówiąc już o niezapomnianym wrażeniu ze śniadania, spożywanego na tarasie z widokiem na cuda architektury, będące wizytówką miasta oraz błękitne wody Bosforu.

Co jeść?

Kuchnia turecka to temat rzeka, a przynamniej zagadnienie na całą serię artykułów. Tutaj ograniczę się do polecenia kilku typowych dań.

Warto spróbować tureckiej pizzy – Pide oraz prawdziwego Kebaba. Wskazane jest skusić się na jedno z ulubionych dań śniadaniowych Turków – Menemen (jajecznica z pomidorami i papryką). W okolicach Sultan Ahmet (zabytkowa część miasta) można przekonać się, iż nie tylko na placu Pigalle serwują najlepsze kasztany. W małych restauracyjkach trzeba rozpieścić swoje podniebienie przeróżnymi przystawkami (Meze) oraz aromatyczną Kofte (grillowane mięso).

Na popitkę polecam Ayran (słonawy jogurt pitny), natomiast miłośnicy alkoholi powinni spróbować „mleka lwa”, czyli Raki!

Nie zapomnijcie również o deserze! Do najpopularniejszych należą: beklava oraz mój faworyt – kadayif!

20140530_091131

Co zwiedzić?

Istambuł można poznawać tygodniami, jednak biorąc pod uwagę ograniczony czas większości turystów, pokusiłam się o stworzenie listy dziesięciu największych atrakcji miasta. Kilka osób być może nie zgodzi się z kolejnością lub obiektami na niej umieszczonymi, ale jest to subiektywne zastawienie, które z pewnością nacechowane jest prywatnymi preferencjami.

  1. Hagia Sophia – myślę, iż tej Bazyliki nie trzeba nikomu przedstawiać. Jej piękno i misteria wykonania zachwyciły nawet zdobywcę Konstantynopola – Mehmet II Zdobywcę, który postanowił ocalić ją, przerabiając na meczet. Według niepotwierdzonych oficjalnie legend część kolumn zdobiących wnętrze tego bizantyjskiego cudu architektury pochodzi z Artemizjonu – jednego z siedmiu cudów świata!100_5356
  2. Yerebatan Sarayi – podziemna cysterna, w której gromadzono zapasy wody dla miasta od czasów panowania Cesarza Justyniana I Wielkiego. Zdobiona 336 kolumnami korynckimi stanowi tajemniczy „pałac”, który stał się miejscem akcji jednej z powieści Dan’a Brown’a
  3. Błękitny Meczet  – stojący dokładnie na przeciwko Bazyliki Hagia Sophia, wykonany został z rozkazu sułtana Ottomańskiego Ahmeda I. Liczbą swoich meczetów wywołał mały skandal z świecie Islamskim oraz przyczynił się do rozkwitu Izniku, produkującego błękitne kafle służące do dekoracji wnętrza świątyni. To właśnie od ich barwy meczet zaczerpnął swą nazwę!
  4. Top Kapi – pałac sułtański, którego budowa zaczęła się tuż po zdobyciu miasta. Interesującą częścią jest Harem – czyli część kobieca. Zbiory muzeum zachwycą nie tylko damy (te skupią się na wspaniałej biżuterii, która przed wiekami należała do oblubienic władcy), ale również panów zainteresowanych m.in. militariami.
  5. Wielki Bazar (Kapali Carsi) – to najstarszy kryty bazar świata, którego budowa zainicjowana została przez zdobywcę Konstantynopola – Mehmeda II. Z biegiem czasu rozrósł się do ogromnych rozmiarów i współcześnie liczy sobie 30,7 tyś m² i 61 alei, przy których mieści się według różnych szacunków od 3 do 4 tyś sklepików! Znaleźć tu można wszystko, od pięknych złotych wyrobów, po tanie pamiątki z Chin.
  6. Dolmabahce – pałac wybudowany w XIX wieku, w którym rezydowali ostatni sułtani Imperium Ottomańskiego oraz twórca i pierwszy prezydent Republiki Tureckiej – Ataturk. Swoją formą przypomina budowle europejskie z tamtego okresu i zachwyca nieporównanie większą skromnością formy niż pałac Top Kapi.100_4891
  7. Yeni Camii w dzielnicy Eminoniu – usytuowany tuż przy moście Galata, łączącym ze sobą dwie strony tzw. Złotego Rogu, wybudowany został w XVII w. Jego wzniesienie stanowiło niemałe wyzwanie dla architektów, bowiem niestabilny, nadmorski grunt wymagał niezwykle głębokich, a przez to trudnych do wykonania fundamentów. Według legend część kolumn zdobiących galerię owego meczetu pochodzi z Troady Aleksandryjskiej, położonej nieopodal osławionej w epopei Homera Troi!
  8. Galata – wieża wzniesiona w 1348 r. przez Genueńczyków, którzy posiadali tu swoją osadę handlową w czasach bizantyjskich. Niegdyś stanowiła cześć fortyfikacji obronnych, zaś dziś jest jednym z symboli miasta i wspaniałym tarasem widokowym, z którego można podziwiać historyczną część miasta – Sultan Ahmet, jak zupełnie współczesny Istambuł.
  9. Kompleks Suleymaniye wraz z pobliskim Bazarem Korzennym. Najprościej zagłębić się w plątaninę uliczek poprzez Misir Carsi, do którego wejście znajduje się nieopodal wspomnianego już Yani Cami. Stary Bazar korzenny zachwyci nie tylko feerią barw, ale przede wszystkim aromatów, które przywiodą na myśl baśnie opowiadane przez Szeherezadę. A kiedy już odnajdziecie drogę do meczetu Suleymaniye, znajdziecie tam nie tylko jeden z najpiękniejszych meczetów tego niezwykłego miasta, stworzony przez Sinana, ale również Mauzoleum, w którym pochowano słynnego władcę, oraz jego małżonkę Roksolanę (Anastazję lub Aleksandrę Lisowską!). Uwaga! Według oficjalnych informacji była Ukrainką, nie dajcie się jednak zwieść. Pochodziła z Rusi Czerwonej, która za czasów jej życia stanowiła część Rzeczypospolitej! Sama sułtanka poczuwała się do bycia obywatelką naszego kraju i utrzymywała korespondencję m.in. z królem Zygmuntem Augustem!
  10. Akwedukt Walensa (Bozdogan Kemeri) – antyczna budowla, pochodząca z IV w n.e. pod łukami której przejeżdżają dziennie tysiące samochodów, mknących po Ataturk Bulvari. Dzięki renowacjom przeprowadzanym zarówno przez Bizantyjczyków, jak i Ottomanów, przerwał do naszych czasów w całkiem dobrym stanie.

100_5751

Oprócz wymienionych miejsc, posiadam jeszcze jednego faworyta, który plasowałby się wysoko na powyższej liście, gdyby nie fakt jego oddalenia od Sultan Ahmet. Mowa oczywiście o Rumeli Hisar, twierdzy wybudowanej przez Ottomanów w przeciągu zaledwie czterech miesięcy. Współcześnie usytuowana jest ona przy drugim moście na Bosforze. Jeśli tylko będziecie mieli czas i okazję, wybierzcie się tam koniecznie!

To tylko niektóre z atrakcji oferowanych przez Istambuł. Jest ich o wiele, wiele więcej. Do was należy ich odkrycie!

3 thoughts on “Tajemnice Istambułu…

  1. Podobała mi się Turcja – taka egzotyczna ale zarazem zeuropeizowana 🙂 Mają pyszne lody no i kawa czarna jak smoła z kardamonem. Kupiłam sobie tygielek do parzenia kawy i nieraz robię tak typowo po turecku

  2. Witam. Chyba wszystkie ciekawsze lokalizacje Pani wymieniła. Ja bym polecił jeszcze rejs po Bosforze (m.in pozwala obejrzeć Rumeli Hisar od strony wody). No i mijanka malutkim wycieczkowcem z gigantycznym kontenerowcem – bezcenne 🙂
    Pozdrawiam

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *